LionHeart Project & Me

My last holiday stay in Lisbon (PT) has resulted in another work dedicated to LionHeartProject: Mr. D.Evil. Now you can also view it on their website: www.lionheartproject.com. As always with great pleasure I created something inspired by the works of Shauna’s. Warm greetings for all crew of Lion Heart Project.

* * *

Wakacyjny pobyt w Lizbonie (PT) zaowocował kolejna pracą zadedykowaną LionHeartProject: Mr. D.Evil. Teraz można go zobaczyć również na ich stronie: www.lionheartproject.com . Jak zwykle z wielką przyjemnością stworzyłam coś inspirowanego pracami Shauna’s. Serdeczne pozdrowienia dla całej ekipy Lion Heart Project.

MAD DEVILS @ Lisbon

Today I’m pleased to present four of Mad Devils in Lisbon. They ture there for some time and I hope that still feel great. Stiched them on traffic light poles in the city center during my last vacation. A little time has passed and I publish these pictures with some delay but  hope that my crazy critters are still there. I made it entirely by crochet and I must admit that I am very pleased with the result. So far I underestimated this humble tool. I took them on a trip because it seemed more convenient to carry with me. And very well that I had it. Thanks to these crazy creatures were created. I had the opportunity to crochet a lot. I used every spare moment. Nicest was resting in the shade of trees in the park or in the coffee garden, knitting at the time. All Mad Devils were created during my stay in Lisbon and I think they fit well with the climate of this city: funny, crazy and beautiful in the glow of sun. That I recall Lisbon now during autumn days. I miss it a lot …

* * *

Dziś mam przyjemność zaprezentować czwórkę zwariowanych diabłów z Lizbony. Szleją tam od jakiegoś czasu i mam nadzieję, że wciąż czują się świetnie. Przyszyłam je na słupach sygnalizacji świetlnej w samym centrum miasta w czasie moich ostatnich wakacji. Trochę czasu już upłynęło i publikuję te zdjęcia z pewnym opóźnieniem ale mam nadzieję, że moje szalone stworki wciąż tam są. Wykonałam je całkowicie za pomocą szydełka i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z efektu. A do tej pory nie doceniałam tego skromnego narzędzia. Zabrałam je w podróż ponieważ wydawał się wygodniejsze do noszenia ze sobą. I bardzo dobrze, że je miałam. Dzięki temu powstały te szalone kreatury. A sposobności do szydełkowania miałam sporo. Wykorzystywałam każdą możliwą chwilę. Najprzyjemniej było odpoczywać w cieniu drzew w parku lub w kawiarnianym ogródku szydełkując w tym czasie. Wszystkie Diabełki powstały w czasie pobytu w Lizbonie i myślę, że znakomicie pasują do klimatu tego miasta: wesołe, szalone i piękne w blasku słońca.Tak wspominam Lizbonę teraz podczas jesiennych dni. I tęsknię…

Mr D. E V I L @ Lisbon

Long time since returned from holiday in Portugal, but I still remember them. Actually lives in the memories … Fortunately, I have many photographs that I made there of cool stuff that I left there. And I can enjoy the view for a while.

Today I present some photos of a green Evil. he he he .. Well, is not that evil. Just D. Evil, nothing more. And even handsome:). Prepared him in Rotterdam, before leaving on vacation. I imagined that it would look good in the sunshine. And so it is. As I planned I put him in the heart of Lisbon. Also provided him with LionHeartProject tag. I thought it would be good to leave something of their character also in the Portuguese capital, if I had such an opportunity. I hope that I found in the tastes of the audience and the devil will be there felt good. At least the weather is better than here.

* * *

Już dawno wróciłam z wakacji w Portugalii ale wciąż je wspominam. Właściwie żyje we wspomnieniach… Na szczęście mam wiele fotografii, które tam zrobiłam a na nich wiele fajnych rzeczy, które tam zostawiłam. I mogę cieszyć się ich widokiem jeszcze przez chwilę.
Dzisiaj przedstawiam kilka fotek pewnego D.iabła w zielonym kolorze. he he he.. No dobrze, wcale nie jest taki zły. Zwykły diabełek, nic więcej. I nawet przystojny : ). Przygotowałam go jeszcze w Rotterdamie, przed wyjazdem na wakacje. Wyobrażałam sobie, że dobrze będzie wyglądał w promieniach słońca. I tak też jest. Jak planowałam umieściłam go w samym centrum Lizbony. Również zaopatrzyłam go w metkę LionHeartProject. Pomyślałam, że dobrze będzie zostawić coś z ich znakiem także w stolicy Portugalii jeśli miałam taka okazję. Mam nadzieję, że trafiłam w gusta widzów i diabełek będzie się tam czuł dobrze. Przynajmniej pogodę ma lepszą niż tu.