Shark Attack @ Porto (PT): ten little Sharkys.

Sharks! Sharks Everywhere! Help! Yes, it’s “Shark Attack” ! Here are, as promised in previous post, the whole bunch of little Sharkys: nine in Porto and tenth (as a bonus) in Aveiro. Big Daddy Shark has numerous offspring, which has spread throughout the city. They are found unexpectedly at different points in the city on road signs. Nice, funny, dangerous small Sharkys. Enjoy the Shark Attack in Porto : ).

* * *

Rekiny ! Rekiny wszędzie ! Ratunku ! Tak, to jest “Shark Attack”! Oto, jak obiecywałam w poprzednim poście, cała banda małych rekonów: dziewięć w Porto i dziesiąty (bonusowy) w Aveiro. Big Daddy Shark ma liczne potomstwo, które rozeszło się po całym mieście. Można je spotkać nieoczekiwanie w różnych punktach miasta na znakach drogowych. Miłe, śmieszne, groźne małe rekiny. Podziwiajcie Shark Attack w Porto : ).

Monster Foot Madness @ Rotterdam

Today Maluca Yarnbombing presents two new yarnbombs from last weekend : ).  Once again my favorite recently Monster Foot. I just like them. They are simple to do and very effective. These have been preparing for Monster Foot Madness ( August 20th,2011) but I was late by a week. Never mind that late. It was fun to do. And nice to hear again a positive feedback during the stitching them onto traffic light pole. One passing by men said: ” Oh, oh, oh. That’s the most cute traffic light I’ve ever seen. Now this place is going wild”. That’s nice, huh?

* * *

Dzisiaj Maluca Yarnbombing prezentuje dwa nowe “wrzuty” z ubiegłego weekend’u. Po raz kolejny u mnie, ulubione ostatnio, “Potworkowe Stopy”. Po prostu lubię je. Są proste do zrobienia i bardzo efektowne. Te przygotowywałam na Monster Foot Madness (“Szaleństwo Potworkowej Stopy” na 20-stego sierpnia 2011) ale spóźniłam się o tydzień. Nie ważne, że później. Fajnie było je zrobić. I miło znowu spotkać się z pozytywnym odzewem podczas ich instalacji na słupie sygnalizacji świetlnej. Pewien przechodzień powiedział: “Och, och och. To najmilsza sygnalizacja jaką kiedykolwiek widziałem. Teraz to miejsce jest szalone”. To miłe, prawda?

LionHeart Project & Me

Recently I did two yarnbombs (Monster Foot @ Antwerp & Monster @ Rotterdam) specifically for the Lionheart Project UK. Now you can see them on their website: http://www.lionheartproject.com/home/guerrilla . It’s an honor to see my modest work on your website Shauna and Mark. Thank you.

Also YOU can join this project. You only need to knit something cool and add the tag lionheatrproject.com. All details in the link given above. Let’s spread some woolly joy across the World.

I put below “screen” from this site but better visit lionheartproject.com . You have to see this amazing project.

* * *

Zrobiłam niedawno dwa włóczkowe wrzuty (Monster Foot @ Antwerp & Monster @ Rotterdam) specjalnie z myślą o Lionheart Project UK. Teraz można je zobaczyć na ich stronie internetowej: http://www.lionheartproject.com/home/guerrilla . To zaszczyt zobaczyć swoje skromne prace na waszej stronie Shauna i Mark. Dziękuję.

WY także możecie się przyłączyć do tego projektu. Wystarczy tylko wydziergać coś fajnego i dodać metkę lionheatrproject.com. Wszystkie szczegóły w podanym powyżej linku. Rozprzestrzeniajmy “wełnianą radość” na całym świecie.

Zamieszczam poniżej “screen” ze strony ale najlepiej sami odwiedźcie lionheartproject.com . Koniecznie trzeba zobaczyć ten niesamowity projekt.

Monster @ Rotterdam

From the first moment I saw a knitted “Monster Foot” I knew I had to do it myself. Immediately afterwards, I thought that only foot is not enough and so the idea of ​​the “Monster Feet Monster” (just monster with the appropriate monster feet of course).

During the stitched it to the bicycle rack passing by the old lady said that looks like a chicken. I hope that however it looks like a Monster : ). Such a sympathetic Monster.

* * *

Od pierwszej chwili gdy zobaczyłam dzierganą “Potworkową Stopę” (Monster Foot) wiedziałam, że muszę ją zrobić samemu. Zaraz potem pomyślałam, że sama stopa to jednak za mało i tak powstał pomysł całego Potwora (Monster) oczywiście z odpowiednimi “potworkowymi” stopami.

W trakcie gdy go przyszywałam do stojaka na rowery przechodząca obok starsza pani powiedziała, że wygląda jak kurczak. Ja mam nadzieję, że jednak choć trochę wygląda jak Potwór : ). Taki sympatyczny Potwór.

Monster besides my own label is marked with tag Lionheart Project because also inspired me Shaun Richardson’s work (www.lionheartproject.com). I hope they will like my Monster too.

* * *

Potwór poza moją własną metka oznaczony jest także metką Lionheart Project ponieważ inspirowały mnie również prace Shaun’y Richardson (www.lionheartproject.com). Mam nadzieję, że im też spodoba się mój Stwór. 

Snakes & the City #006 – Rotterdam

One week after Yarnbombing Day I still think it was the coolest day lately. Well, my yarnstorms of That Day were the best so far. Just for fun I did another snake, but it is no longer the same. Although snakes always remain one of the favorite creations, but now I’m working on something new. I hope to show the effects finished soon.

* * *

Minął tydzień od Międzynarodowego Dnia Włóczkowej Partyzantki i wciąż myślę, że to był najfajniejszy dzień ostatnio. No i moje “wrzuty” z tamtego dnia były najlepszymi z dotychczasowych. Tak dla przyjemności zrobiłam kolejnego węża ale to już nie jest to samo. Mimo, że węże pozostaną zawsze jednym z ulubionych kreacji ale teraz pracuję nad czymś zupełnie nowym. Mam nadzieję pokazać wkrótce gotowe efekty.

“Paint the World” for International Yarnbombing Day June 11th 2011

Yes, today was That Day – everywhere around the word all yarnbombers, guerilla knitters, yarn graffiters or how they say (dosn’t matter, we are a big familly anyway) makes own creation, bombing cities and enjoy celebration of this unusual day.

I made my creation especially for this occasion, forgot about snakes for a while and left in the city 3 huge pencil crayons under the title: “Paint the World”. Why this idea? It was my first association when I read about International Yarnbombing Day. It’s also nice for instal on bicycle stand and most of all it’s really funny to see big standing crayons on the sidewalk. I hope Rotterdamers will smile when they see them. Let’s make cities colorfull!

* * *

Tak, właśnie dzisiaj był Ten Dzień – na całym świecie amatorzy yarnbombing’u, damskiego graffiti, włóczkowych wrzutów czy jakkolwiek ich nazwać tworzyli specjalne akcje z tej okazji, chwalili się swoimi pomysłami wrzucając je “w miasto” i celebrowali ten niezwykły dzień.

Specjalnie z tej okazji zapomniałam na chwilę o swoich wężach i wydziergałam trzy wielkie kredki nadając im tytuł : “Pomaluj Świat”. Skąd ten pomysł? To było moje pierwsze skojarzenie gdy przeczytałam o Międzynarodowym Dniu Partyzantki Włóczkowej. Łatwo je również “wrzucić” na stojaki rowerowe no i przede wszystkim to takie zabawne widzieć duże kredki stojące na chodniku. Mam nadzieję, że mieszkańcy Rotterdamu będą się uśmiechać na ich widok. Sprawmy aby miasta były bardziej kolorowe.

Snakes & the City #005 – Rotterdam

Today I have new one  in Rotterdam:  Baby Snake.  Small but brave kid, alone in the big city.

* * *

Dzisiaj mam nowy okaz w Rotterdamie:  Baby Snake.  Mały ale odważny dzieciak, sam w tak dużym mieście : )).

Snakes & the City #003 – Leiden

My snakes, they are everywhere with me. Last weekend we was in Leiden, nice university town ( http://en.wikipedia.org/wiki/Leiden ). I hope that students will love them ; ).

* * *

Moje węże są wszędzie ze mną. W ostatni weekend byliśmy w Lejdzie, przyjemnym mieście uniwersyteckim (http://pl.wikipedia.org/wiki/Lejda). Mam nadzieję, że studenci je polubią ; ).

making of

Snakes & the City #002 – Rotterdam

This time new “water” snake comes to light close to Erasmus Bridge in Rotterdam. 

Enjoy the early summer sun my lovely stripped buddy : ).

* * *

Tym razem nowy “wodny” stworek wyszedł na świat niedaleko Mostu Erasmus’a w Rotterdamie.

Ciesz się letnim słonecznym porankiem pasiasty kolego : )

Snakes & the City #001 – Rotterdam

City is a jungle. Concrete jungle. Any self-respecting jungle have own animals.  In this case, the snakes will be on the spot.

So, this is my first snake in the city. Come to light on sunday morning and looks little bit drunk, I think. Probably after saturday night in Rotterdam ; ). 

* * *

Miasto to dżungla. Betonowa dżungla. Jak każda szanująca się dżungla powinna mieć własne zwierzęta. Myślę, że węże będą jak najbardziej na miejscu.

Oto pierwszy z nich. wyszedł na światło dzienne w niedzielny poranek i wygląda trochę na wstawionego. Pewnie po sobotniej nocy w Rotterdamie ; ).