Snakes & the City #003 – Leiden

My snakes, they are everywhere with me. Last weekend we was in Leiden, nice university town ( http://en.wikipedia.org/wiki/Leiden ). I hope that students will love them ; ).

* * *

Moje węże są wszędzie ze mną. W ostatni weekend byliśmy w Lejdzie, przyjemnym mieście uniwersyteckim (http://pl.wikipedia.org/wiki/Lejda). Mam nadzieję, że studenci je polubią ; ).

making of

Snakes & the City #002 – Rotterdam

This time new “water” snake comes to light close to Erasmus Bridge in Rotterdam. 

Enjoy the early summer sun my lovely stripped buddy : ).

* * *

Tym razem nowy “wodny” stworek wyszedł na świat niedaleko Mostu Erasmus’a w Rotterdamie.

Ciesz się letnim słonecznym porankiem pasiasty kolego : )

Snakes & the City #001 – Rotterdam

City is a jungle. Concrete jungle. Any self-respecting jungle have own animals.  In this case, the snakes will be on the spot.

So, this is my first snake in the city. Come to light on sunday morning and looks little bit drunk, I think. Probably after saturday night in Rotterdam ; ). 

* * *

Miasto to dżungla. Betonowa dżungla. Jak każda szanująca się dżungla powinna mieć własne zwierzęta. Myślę, że węże będą jak najbardziej na miejscu.

Oto pierwszy z nich. wyszedł na światło dzienne w niedzielny poranek i wygląda trochę na wstawionego. Pewnie po sobotniej nocy w Rotterdamie ; ).

My own tag item

How I personalize my yarnbombing stuff ?

I’ve found very easy way to create my own tag item.  First I’ve made simple stam from cheapest rubber cutting out the letter by knife (this kind of stamps was popular in my primary school years). Next I need paint my stamp by “Fleks” fabric marker and imediatelly stamp onto small piece of ribbon.  Now it’s need to be fixed by ironing or heating (I’m using normal hair dryer about 2 min.) and that’s all.  Already was tested on water and it’s waterproof : ).

Own tag is ready!

* * *

Jaki jest mój sposób na oznakowanie swoich robótek?

Bardzo prosty i dość popularny w czasach mojej szkoły podstawowej: pieczątka z gumki do mazania. Wycinamy proste litery w najtańszej gumce za pomocą nożyka. Najważniejsze teraz to znalezienie odpowiedniej farby. Ja używam markera “Fleks” (flamastra do tekstyliów), maluję literki pieczątki i szybko odbijam na kawałku wstążki. Ten rodzaj farby należy utrwalać za pomocą żelazka lub gorącego powietrza ( wystarcza zwykła suszarka do włosów przez ok. 2 min.).  Już przetestowałam i jest wodoodporny.

I metka gotowa. 

Hello world!

Welcome to my blog about my latest fascination,  new face of street art: “yarnbombing” known also as “guerilla knitting”.  Some are saing  it’s a kind of lady’s graffiti.

Stuff for first bombing the city is almost ready.  You’ll see soon...

* * *

Witam na moim blogu, który będzie o mojej ostatniej fascynacji, nowej odmianie street art’u czyli tzw. “yarnbombing” lub “guerilla knitting” (nie wiem jaka polska nazwa jest używana). Niektórzy nazywają to “damskim graffiti”.

Przygotowanie do pierwszego nalotu na miasto w toku. Efekty wkrótce...